Posty

Założyłam, że kończę to, co zaczęłam wcześniej

    Ostatnio brak czasu na pisanie. Ledwie wyrabiam się ze wszystkim.  Nawet weny twórczej było brak.  Ten wpis będzie długi. Jest tu dużo rzeczy do opisu. Nawet weny twórczej było brak.       Ale po kolei. Był taki czas w moim życiu, że coś tam zaczynałam, ale nie kończyłam niczego. A no nie kończyłam, bo uruchomiła się choroba. Pocieszyłam się trzy tygodnie i koniec. Plan był zmieniany. Długo też towarzyszyło mi uczucie, że coś jest nie dla mnie, że ja czegoś nie mogę, nie dam rady, nie nauczę się, kolejny raz nie zrobię, nie dowiozę. Wyciągnęłam jednak plus z tego chaotycznego życia, bowiem, odnajduję się w wielu dziedzinach.     Przełom moich działań nastąpił, kiedy zaczęłam uczyć się języków. Wytrwałam ze szlifowaniem niemieckiego, a gdy to zrobiłam, to dołożyłam kolejny język i poszło już lawinowo. Ale nauczyło mnie to dyscypliny i tego, że potrafię się nauczyć do końca. Teraz mam z kolei inny problem, ale potem go rozwinę.  ...

Po półtora miesiąca z językami

      Zacznę od tego, że wróciłam do WordPress i przeniosłam się na platformę Coursea. Korzystam teraz z kursów, przygotowanych przez Google, czy Microsoft. Daje to wiele radości i możliwości rozwoju, a ja po prostu udoskonalam swoje umiejętności. Także "komputerowa" nauka nie stoi w miejscu. Udoskonalam też swoje metody nauczania korzystając z dostępnych kursów.      Jeśli chodzi o języki, to nauka tureckiego i chińskiego jest świetna, ale największą przyjemność i rozwój zapewnia mi język arabski. Jest to bradzo duże wyzwanie dla mojego mózgu. O tyle, o ile w chińskim korzystam z łacińskich znaków, tak po arabsku, nie przełączam swojego mózgu i operuję tylko językiem arabskim. Stąd też do zapamiętania mam obraz, strukturę liter oraz znaczenie. Czytam zdania, które powoli zaczynam rozumieć. Język arabski ściśle łączy się z islamem, tak więc dowiaduję się bardzo dużo o tym wyznaniu, a moim życzeniem było, by jej nie oddzielać. Mam w zamiarze na późnym etapie...

CO WYMYŚLAM

      A no dużo wymyślam. Mam pierwsze odzewy na moje rzeczy i wzbudzam zainteresowanie, tak więc im więcej go wzbudzam, tym więcej siedzę "w komputerze". Do 15 godzin na dobę. Jem z komputerem, pewnie niedługo będę z nim spać.      Rozwijanie marki to bardzo ciężkie zadanie, zwłaszcza, gdy nie robi się tylko produktu, ale przygotowuje też marketing. Także robię marketing, sprzedaż, do tego kursy, ćwiczenia, mam na głowie 3 języki obce oraz kurs z Figmy. Jak się w tym wszystkim odnajduję? Nie muszę się odnajdywać, bo bardzo to lubię. Mam to szczęście, że mogę się zajmować właśnie tym, co sprawia mi przyjemność. Już się nie budzę z myślą, że znowu poniedziałek. Ja już tylko na ten poniedziałek czekam, bo weekend jest pracujący, ale staram się, aby był minimalnie. Poświęcam go na swoją naukę, chociaż nie zapominam o mediach społecznościowych. Tutaj wszystko musi być ogarniane codziennie i takie właśnie są początki. Trudne, męczące i ciągle, że czegoś tam jesz...

ARABSKI, CHIŃSKI I TURECKI - 3 W JEDNYM I CAŁA RESZTA

    Zacznę od języka chińskiego, bo był w tym tygodniu jako pierwszy. Uczę się wymowy, dzięki łacińskim znakom pinyin. Opanowałam 4 tony, a teraz uczę się dołownie każdej litery alfabetu w tych czterech tonach. Mam też pierwsze znaki do ćwiczenia zapisu. Na ostatniej lekcji wpadło sporo nowych, pojedynczych słów. Utrwaliłam też wymowę całych wyrażeń. Dostałam nagrania oraz książkę HSK1 - czyli pierwszy poziom języka chińskiego. Materiału jest bardzo dużo i wiele rzeczy przerabiam na lekcji. Myślałam, że będzie źle, ale okazało się, że bardzo dobrze opanowuję trudną wymowę. Kolejne spotkanie zaplanowane na niedzielę, potem czwartek. W ten sposób zdążę wszystko utrwalić.      Język arabski natomiast przyniósł nowe litery i utrwaliłam w sumie 7 z nich, 4 dźwięki do każdej, a dziś zostały mi połączenia liter. Zależnie od tego, czy litera jest z przodu, w środku, czy na końcu wyrazu, zmienia swój wygląd i albo łączy się z inną literą, albo nie. Kolejna lekcja w piąte...

OKAZAŁO SIĘ, ŻE W JĘZYKU ARABSKIM LITERA MA SIEDEM DŹWIĘKÓW - CZYLI WCZORAJSZA LEKCJA ARABSKIEGO

Obraz
      Wczoraj o 20:00 odbyła się moja druga lekcja języka arabskiego. Przerobiłam trzy litery i ku mojemu zaskoczeniu, dźwięków do każdej jest...7. Tak więc podzieliły się one na 4 krótkie i 3 długie. Nauczyłam się więc 21 dźwięków. Oto litery:     Każda z nich ma więc tych dźwięków 7 oraz każda z nich będzie wyglądała inaczej w zależności od połączenia w wyrazie. Kształty się zmieniają. Dla ułatwienia teraz mam 4 znaki dodatkowe pisane odpowiednio nad literą lub pod, które pomagają odróżnić mi dźwięk. Normalnie jednak, będę czytać i pisać bez dodawana takowych znaków, a dźwięk i literę będzie trzeba rozpoznać. Tak więc w języku arabskim, zależnie od połączenia, litera nie wygląda tak jak na dołączonym obrazku. Jeśli jest na początku wyrazu wygląda inaczej, w środku inaczej, na końcu inaczej.     Wczoaj przeczytałam już pierwsze słowa. Niektóre bowiem z nich wymagają połączenia tych liter i mamy słowo. Czytałam sama i zrobiłam to dobrze. I tak oto: باب...

NAUKA JĘZYKÓW AZJATYCKICH - DLACZEGO NIE UCZĘ SIĘ ICH SAMA

      Języków europejskich uczyłam się samodzielnie. Nie było z tym najmniejszego problemu. Siadasz, wiele rzeczy można teraz wygenerować i po prostu się uczysz. Możesz sobie wziąć jakiś kurs wideo z YouTube, czy Udemy i po prostu się uczyć. Wszystkie mają podobne struktury gramatyczne, a znając polski, będzie o wiele łatwiej w nauce. Tak też było. Oczywiście miałam już biegły angielski i solidne podstawy niemieckiego, co też dużo mi dało, gdyż zdaję sobie sprawę z tego, że nauka zupełnie samodzielna dla kogoś, kto nie zna żadnego języka, może być wyzwaniem. Ja też wiedziałam w jaki sposób się uczyć, czego wiele osób wbrew pozorom nie wie.      Sytuacja zmieniła się, kiedy zetknęłam się w przeszłości samodzielnie z językiem arabskim. No i tu już sprawa prosta nie była. Mamy tam różnie brzmiące litery, nie mówiąc już o połączeniach. O ile, upierając się można nauczyć się pisać coś tam, to z wymową już byłby problem. Dlatego teraz postanowiłam wrócić do język...

PO PORANNYM TURECKIM

      Dziś z samego rana doczekałam się połączenia ze Stambułem. I tak oto odbyła się moja pierwsza lekcja języka tureckiego. Trwała ona ponad godzinę. Jestem zafascynowana dźwiękiem tego języka. 2500 słów jest identycznych jak w arabskim, tak więc dwa języki się wspomogą. Mam tu litery alfabetu łacińskiego, niektóre mają kropki jak w niemieckim, a niektóre ogonki. Dużo głosów to polskie sz i cz.      Na pierwszej lekcji mój nauczyciel, jakże sympatyczny Turek, stwierdził, że namiesza mi wszystkiego, aby zobaczyć, czy zapamiętam wymowę. Przerobiliśmy więc 6 liter oraz kilkanaście głosów i łączonych sylab. Wymowa nie sprawiła tu problemów (wcześniej osłuchiwałam się z językiem arabskim). Dostałam feedback, iż moja wymowa języka tureckiego jest bardzo dobra, gdyż ludzie podobno długo uczą się wymowy sylab łączonych. Moja głowa, nie chwaląc się, zapamiętała. Podstawy wzięłam z arabskiego, resztę podciągnęłam polskim i niemieckim. Będzie to bardzo przyjemna nau...