CO WYMYŚLAM
A no dużo wymyślam. Mam pierwsze odzewy na moje rzeczy i wzbudzam zainteresowanie, tak więc im więcej go wzbudzam, tym więcej siedzę "w komputerze". Do 15 godzin na dobę. Jem z komputerem, pewnie niedługo będę z nim spać.
Rozwijanie marki to bardzo ciężkie zadanie, zwłaszcza, gdy nie robi się tylko produktu, ale przygotowuje też marketing. Także robię marketing, sprzedaż, do tego kursy, ćwiczenia, mam na głowie 3 języki obce oraz kurs z Figmy. Jak się w tym wszystkim odnajduję? Nie muszę się odnajdywać, bo bardzo to lubię. Mam to szczęście, że mogę się zajmować właśnie tym, co sprawia mi przyjemność. Już się nie budzę z myślą, że znowu poniedziałek. Ja już tylko na ten poniedziałek czekam, bo weekend jest pracujący, ale staram się, aby był minimalnie. Poświęcam go na swoją naukę, chociaż nie zapominam o mediach społecznościowych. Tutaj wszystko musi być ogarniane codziennie i takie właśnie są początki. Trudne, męczące i ciągle, że czegoś tam jeszcze nie zrobiłam, albo, że coś mogłabym ulepszyć. No, ale. Nie od razu Rzym zbudowano.
Pomysły przychodzą i przychodzi postęp. Cały czas staram wprowadzić coś nowego. Cały czas staram się coś ulepszyć. No i te moje kursy i języki. Głowa już tak się przyzwyczaiła, że zapamiętuję po prostu z lekcji praktycznie cały materiał. No i nie katuję się lekcją 60 minut, a 50. To wielka różnica. A większy, dłuższy wpis zrobię na dniach. W tygodniu czas płynie bardzo szybko.
Komentarze
Prześlij komentarz