OKAZAŁO SIĘ, ŻE W JĘZYKU ARABSKIM LITERA MA SIEDEM DŹWIĘKÓW - CZYLI WCZORAJSZA LEKCJA ARABSKIEGO
Wczoraj o 20:00 odbyła się moja druga lekcja języka arabskiego. Przerobiłam trzy litery i ku mojemu zaskoczeniu, dźwięków do każdej jest...7. Tak więc podzieliły się one na 4 krótkie i 3 długie. Nauczyłam się więc 21 dźwięków. Oto litery:
Wczoaj przeczytałam już pierwsze słowa. Niektóre bowiem z nich wymagają połączenia tych liter i mamy słowo. Czytałam sama i zrobiłam to dobrze. I tak oto:
بابmamy wyraz - drzwi. Tak po arabsku zapisujemy drzwi. Mamy długi dźwięk na początku litery środkowej "baaaa"+ krótkie "b". Inne słowa były jeszcze bardziej skomplikowane i to nie jedyna trudność, jak pisałam, są na tym etapie nauki dodatkowe znaki w postaci kreski górnej - fatha, dolnej - kasra, ogonek na górze - damma oraz kółko na górze - sukun. Kiedy znikają. Pojawia się problem.
Czy więc rzeczywiście to chiński jest taki trudny? Nie powiedziałabym. A ja nie mogę się doczekać kolejnej lekcji języka arabskiego. Sprawia mi on wiele radości. Dowiedziałam się też sporo o pysznym libańskim chlebie oraz daktylach z Arabii Saudyjskiej. Podczas tych lekcji przenoszę się na Bliski Wschód i to jest fantastyczne.
Myślę o zrobieniu lekcji z języka chińskiego jutro. W sumie pierwsze tony przyswoiłam. Turecki po weekendzie.



Komentarze
Prześlij komentarz