ARABSKI, CHIŃSKI I TURECKI - 3 W JEDNYM I CAŁA RESZTA

    Zacznę od języka chińskiego, bo był w tym tygodniu jako pierwszy. Uczę się wymowy, dzięki łacińskim znakom pinyin. Opanowałam 4 tony, a teraz uczę się dołownie każdej litery alfabetu w tych czterech tonach. Mam też pierwsze znaki do ćwiczenia zapisu. Na ostatniej lekcji wpadło sporo nowych, pojedynczych słów. Utrwaliłam też wymowę całych wyrażeń. Dostałam nagrania oraz książkę HSK1 - czyli pierwszy poziom języka chińskiego. Materiału jest bardzo dużo i wiele rzeczy przerabiam na lekcji. Myślałam, że będzie źle, ale okazało się, że bardzo dobrze opanowuję trudną wymowę. Kolejne spotkanie zaplanowane na niedzielę, potem czwartek. W ten sposób zdążę wszystko utrwalić. 
    Język arabski natomiast przyniósł nowe litery i utrwaliłam w sumie 7 z nich, 4 dźwięki do każdej, a dziś zostały mi połączenia liter. Zależnie od tego, czy litera jest z przodu, w środku, czy na końcu wyrazu, zmienia swój wygląd i albo łączy się z inną literą, albo nie. Kolejna lekcja w piątek i dalej będę uczyć się liter. 
    Język turecki. Tutaj z kolei omówiłam alfabet, nauczyłam się wymowy wszystkich liter i przeszliśmy do nauki całych słów i zwrotów. Mam więc opanowane zaimki osobowe, przedstawianie się, spotykanie na mieście. Było też trochę gramatyki. Język jest przyjemny, zwłaszcza, że polski pomaga mi z wymową. Lekcję odbyłam wczoraj, materiału mam na 3 strony a4, pisane czcionką 10:) Także sporo. Kolejnej lekcji jeszcze nie ustawiłam, bo myślę, czy sobota, czy niedziela. 
    Jak ja to zapamiętuję? To chyba najważniejsze pytanie. Robię sobie własne materiały interaktywne, nie na żadnych platformach, wszystko ręcznie, co pomaga mi utrwalać i jest po mojemu. Bardzo się to sprawdza w zapamiętywaniu. Piszę też odręcznie słowa w zeszycie. Korzystam z Canvy oraz Figmy, robię mapy myśli i tak to idzie do przodu.
    Opracowuję też kilka rzeczy w związku z nauką na komputerze. Cały czas koduję oraz robię 3D. Godzę to wszystko, chyba bardzo dobrze. Czasem trzeba się rozdwoić, ale najważniejszy jest ten 7 - godzinny sen. Potem cały dzień można robić dwie rzeczy na raz. Do każdego języka przysiadam na 20 minut dziennie, co daje mi godzinę intensywnej nauki. Nie spędzam więc całego dnia w chaosie. Wszystko jest skrupulatnie zaplanowane.
    Tworzę też pewien projekt. Opowiem o nim, gdy będzie gotowy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JESTEM W DOLE PSYCHICZNYM Z SILNIKIEM ODRZUTOWYM - CZYLI WITAJ STANIE MIESZANY

AŻ GŁOWA BOLI - CZYLI KONKRETNE ROZPLANOWANIE CELU

HTML i CSS - robię dużo zadań, wyjęłam niemiecki i francuski, ale mam siłę tylko na to patrzeć, sprzątanie biurka i mało miejsca w grafiku, harmonogram zajęć