HTML i CSS - robię dużo zadań, wyjęłam niemiecki i francuski, ale mam siłę tylko na to patrzeć, sprzątanie biurka i mało miejsca w grafiku, harmonogram zajęć
Dopadło mnie zmęczenie materiału, a wcale nie robię dużo, ale mało sypiam i chodzę cały czas niewyspana, stąd też produktywność nie jest super wielka, ale jednak robię.
Moim problemem jest zawalone biurko. Mam naprawdę duże biurko, około 180cm, ale zauważyłam, że zostawiam rzeczy a to na drukarce, a to po prawej stronie biurka. W schowku mam przecież specjalną półkę na książki do nauki, jednak gdy kogoś uczę, zostawiam książki, kartki i materiały na biurku. Postanowiłam to uporządkować i dziś od tego zacznę, zanim zrobię cokolwiek z pracy własnej. Stoją tu już 4 pojemniki z rzeczami do pisania, markerami, zakreślaczami i nie mogę postawić komputera dalej. Stwierdziłam, że lampkę ulokuję po lewej stronie na drukarce. No bo jak to jest możliwe, że na tak dużej powierzchni do pracy brakuje mi miejsca? Także od tego zaczynam. Dodatkowo kartki przypominające wylądują na tablicy korkowej. Póki co obydwie tablice, korkową i magnetyczną mam puste. Tyle o porządkach.
Jeśli chodzi o HTML i CSS, to jestem już na kolejnym dziale i efekty pokażę po ukończeniu tegoż rozdziału, następnie przejdę do następnej sekcji. Z każdej sekcji zrobię film, jak rozwinęła się moja strona. Cały kurs opiszę obszernie po skończeniu wszystkich działów, pokażę też moje notatki. Kurs jest w języku angielskim, w notatkach nie zmieniam języka na polski i wszystko, co najważniejsze notuję po angielsku. Do najważniejszych zagadnień stworzę sobie notatkę formatu Cornella. Pokażę jak to wygląda. Rozrysowuję też mapę myśli w Figmie.
Kolejna rzecz to powrót do niemieckiego i francuskiego. Książki od wczoraj są wyjęte i czekają. Chyba na lepsze czasy😂 Nie, no... Zacznę robić sobie plany oraz zadania w programach komputerowych do powtórek. Na pewno jeszcze w tym tygodniu. Stwierdziłam, że póki co, jeszcze tylko na nie popatrzę.
Kalendarz jest lekko przeładowany. Jednak ze wszystkim się wyrabiam. Mało mam tylko czasu na czytanie. Ostatnia książka czytana była 5 dni, wcześniej to były 2 dni. Ale to było wcześniej, gdy nie miałam jeszcze tak wielu obowiązków.
Potrzebny mi jest też bardzo poważny harmonogram, bo miejscami dopada mnie prokrastynacja, a mogłabym ten czas wykorzystać produktywnie. Do tego doszło to zmęczenie, a ostatnio zapalenie ucha, więc nie dosypiam.
To taki mały update. Tak więc ja biorę się za sprzątanie terenu pracy i nauki. No i jeszcze trzeba dokończyć przetwory, bo jabłka i gruszki mi pogniją😅 Także dobrego dnia.
Komentarze
Prześlij komentarz