KOŃCÓWKA WOOCOMMERCE I PORTFOLIO
Dziś kończę WooCommerce w WordPress i zacznę ćwiczenia. Zostało mi dwie godziny do końca, a jako, że trochę czasu na tym spędziłam i robiłam wiele ćwiczeń z kursu i nie tylko, to powoli będę budować testowy sklep internetowy do swojego portfolio. Wbrew pozorom bardzo przydała mi się tu nauka kodowania w HTML i CSS, jako, że wiele rzeczy mogę zrobić ręcznie bez szablonu. Dziś siedzę od 6 rano, ponieważ bardzo chciałam dobrnąć do końca, a oczywiście czeka mnie rozwijanie tematu.
Mam zaplanowany start z budową swojego portfolio, które zamieszę na własnej stronie internetowej i w miarę rozwoju, będę dodawać tam projekty. Jest to dla mnie idealne rozwiązanie, gdyż zleceniodawca będzie miał możliwość testowania tego, co stworzyłam realnie. Właściwie to raczej inaczej się tego zrobić nie da.
Ostatnio, no może nie tak ostatnio, tylko to ja od kilku miesięcy jestem w tym temacie, popularne stały się platformy takie jak Shopify, dlatego znajomość tej platformy również będzie dla mnie ważna.
A co więcej? Robię wszystko inaczej, krócej, ale chyba z większym efektem, co pozwala na to, aby się nie przeciążyć i nie mieć rewolucji chorobowych. Chociaż dzień staje się dłuższy, robi się cieplej, a to nie sprzyja w moim wypadku. Zauważyłam, że wcześniej do wszystkiego siadam, bo po prostu moje skupienie jest lepsze, kiedy jeszcze na dworze ciemno i mam komfort nauki w półmroku. Zastanawiam się, czy nie będę roletami zaciemniać sobie po prostu pokoju, aby stworzyć takie warunki, jakich tak naprawdę potrzebuję. Dni robią się bardziej uporządkowane, zaczynam od masek na twarz, po moich perypetiach, moja skóra nie wyglądała najlepiej, ale wszystko się toruje.
W ciągłym siedzeniu i pracowaniu w domu to jedno jest najlepsze. Że mam czas na chodzenie w piżamie i nie muszę nastawiać budzika. Jak się nie wyrobię, to nawet psy wyprowadzę w szlafroku. To już nikogo tutaj nie dziwi. Wczoraj przerobiłam 200 minut na platformie plus to, co robiłam sama, pewnie około godziny. Także nie jest to zbyt dużo i zbyt mało. Czasem uda się usiąść na 40 minut, ale najważniejsze, że codziennie jestem w obiegu i nie siedzę już po 7 godzin. A co dało mi wcześniejsze siedzenie? To, że szybko opanowałam potrzebne mi podstawy. Im dalej, tym łatwiej? To zależy. Od tematu. Na teraz wracam do pracy.
Komentarze
Prześlij komentarz