JAK TO MOŻLIWE, ŻE JAKO INTROWERTYK PRACUJĘ W DZIALE HANDLOWYM? I JAK WYGLĄDA MOJA PRACA?

    Tak, jestem osobą introwertyczną. Ludzie mówią, że najgorsza rzecz, to samotność. Nie dla mnie. Ja uważam, że to sztuka przebywać z samym sobą. Nigdy o pracy w korpo nie marzyłam. Zawsze też broniłam się przed taką pracą. Wiecie, co się mówi. Wyścig szczurów, stres, naciski z góry. W mojej firmie jest to wszystko. W końcu to korpo i opowiem wam jak sobie z tym radzę.
    Zacznijmy od tego, na czym polega moja praca. Jestem w dziale handlowym, w dodatku tym, który obsługuje cold calling (zimny telefon). Polega to na tym, że muszę zdobyć nowego klienta, który chciałby podjąć współpracę z firmą, w której pracuję. Na szczęście klienci są mile nastawieni, gdy słyszą, że możemy wypromować ich biznes i podnieść finanse. Codziennie jest jednak cel. Na przykład, manager daje zespołowi (w moim jest 10 osób) zadanie, aby zdobyć 10 klientów. Wtedy wpada stres, aby wyrobić "normę". No i tu, jeśli chcesz ją wyrobić, musisz cały czas się doszkalać i szukać nowych technik perswazji. Na każdego działa bowiem coś innego. Tu jednak jest ta przewaga, że naprawdę potrafimy podnieść budżet klienta. O tym jak, nie dowiecie się jednak na żadnym firmowym szkoleniu przed pracą. Musicie szukać sposobów sami. Codziennie wpada wam do bazy 50 firm, z którymi musicie się skontaktować, macie na to 7 godzin, bo godzina to przerwa. Podczas rozmowy trzeba opowiedzieć wszystko, jak to działa i na jakie zyski można liczyć, a z drugiej strony nie możecie niczego obiecać. Z takiej sytuacji można wybrnąć tylko słowem "inwestycja". Klienci chcą rozmawiać, gdy słyszą, że płacenie firmie zewnętrznej za promocję to inwestowanie, a nie kolejny rachunek do zapłaty. Jeśli ktoś jest zainteresowany, wprowadzacie jego dane do bazy i przekazujecie do działu zajmującego się "warm calling" (ciepły telefon). Tam zadanie mają ułatwione. Klient chce, więc pozostaje im ustalić tylko budżet i gotowe. Za każdą zainteresowaną współpracą firmę jest premia. Jest więc dużo stresu, który... działa motywująco. Ode mnie zależy do jakiego stopnia się wyszkolę i ile zarobię oprócz podstawy, którą oferuje mi firma. Jest to też wyzwanie. Nikt Ci nie pomoże i nie zdradzi swoich technik. Liczysz tu na siebie. Im lepszy wynik na koniec miesiąca, tym większa premia dodatkowa. Dlatego właśnie nikt Ci nie powie, jaki jest sekret sukcesu.
    Jestem introwertykiem, a praca handlowca jest dla każdego. Zwłaszcza zdalna. Wygoda. Nie musisz nigdzie jeździć, tracić czasu, a plus jest taki, że rozmawiasz przez telefon, z nikim nie musisz się spotykać i nikogo oglądać. Dla mnie to dużo. Nie cierpiałam porannego wstawania i całej tej porannej ceremonii malunków i ubioru. Trafiłam idealnie. A dlaczego mówię, że ta praca jest dla każdego? To wynika z książek, które przeczytałam i kursów, które ukończyłam. Nie trzeba wcale "mieć gadane". Możesz dużo gadać, a i tak nie przekonasz klienta. Trzeba nauczyć się perswazji i znaleźć firmę, której produkt się lubi i który jest przydatny innym. Nie sprzedasz bowiem produktu, co do którego w ogóle nie jesteś przekonany. Nie przekażesz komuś idei, w którą sam nie wierzysz. 
    Początki były trudne, najgorsze były pierwsze dwa tygodnie. Szkolenie bowiem mówi tylko o produkcie, a sam musisz się nauczyć zbijać obiekcje klienta. Na wypowiedź: "nie mam czasu" szkoleniowe "zajmę tylko minutkę" to za mało. Musisz więc cały czas zdobywać nową wiedzę i informacje. 
    A co zmieni negatywny stres w pozytywny i motywujący do pracy? Pieniądze. Jeśli wiesz, że masz profit, bardziej się zmotywujesz, aby sprzedać usługę. W mojej firmie pieniądze są bardzo motywujące. Mam więc pracę, w której nie ma górnego limitu zarobków. Praca sprawia mi radość, mogę przekroczyć swoje granice, codziennie się czegoś uczyć i mierzyć się z nowym. Pracując z domu, masz też komfort. U siebie czujesz się pewniejszy siebie, jest to miejsce, które dobrze znasz. Możesz też zasugerować swojemu managerowi, aby feedback dawał Ci na koniec pracy i nie przeszkadzał w jej środku, mówiąc popraw to i to. Ja takie życzenie miałam i bez problemu zostało spełnione😀Nie ma się więc czego bać, aby mówić też o swoich oczekiwaniach. Pamiętaj, aby zaznaczyć swoją granicę. Dzięki temu zdobywasz szacunek.😊

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

JESTEM W DOLE PSYCHICZNYM Z SILNIKIEM ODRZUTOWYM - CZYLI WITAJ STANIE MIESZANY

AŻ GŁOWA BOLI - CZYLI KONKRETNE ROZPLANOWANIE CELU

HTML i CSS - robię dużo zadań, wyjęłam niemiecki i francuski, ale mam siłę tylko na to patrzeć, sprzątanie biurka i mało miejsca w grafiku, harmonogram zajęć